Raporty > Firmy > Zwroty w e-zakupach
 
 
News image

Kolor tkwi w marynarkach

Czas fantazji                 ...

News image

Hojne prezenty i fiskus

Trzeba zgłosić...             ...

News image

Dopieść swoje zmysły

Kto nie kocha słodyczy?       ...

News image

Awantura o kasę

Specjalność polskich par      ...

News image

Emerytura 10 lat wcześniej

W wieku 57, a nie 67 lat      ...

News image

ING Perspektywa SFIO

Oszczędzaj na rentiera        ...

News image

Inwestowanie w kryzysie

Co mówi ulica?                ...

News image

Polska poszukiwana w Airbnb

EURO wzmaga zainteresowanie   ...

News image

T-Bar Strefa przyjemności

Tradycja i nowoczesność       ...

News image

Toyota Yaris Hybrid 100

Hybrydowa cena                ...

Zwroty w e-zakupach
Raporty | FirmyPoniedziałek, 27 Czerwiec 2011 13:17

Oczywiście, ale…                               

Bogaty asortyment sklepów online, możliwość zakupu towaru z dowolnego kraju na świecie oraz oferty kipiące od wszelkiego rodzaju zniżek i promocji sprawiają, że często decyzję o zakupie podejmujemy pod wpływem impulsu. Aby z pełną świadomością kupować przez Internet powinniśmy wiedzieć również, jak postępować w przypadku, gdy dany towar nie jest taki jak sobie wyobrażaliśmy oraz co i w jakim terminie możemy zwrócić.

A jednak dziesięć

Wielu wirtualnych konsumentów nadal nie jest pewnych w jakim czasie mogą zwrócić zakupiony towar bez podania przyczyny. Na forach internetowych i serwisach spotyka się pytania o to, czy prawidłowym terminem jest 7 czy 14 dni. Otóż zgodnie z artykułem 2. punkt 1 Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, mamy prawo do zwrotu zakupionego przez Internet towaru w terminie 10 dni od daty jego otrzymania, a w przypadku, gdy sklep nie poinformował nas o przysługującym nam prawie, czas ten wydłuża się do 3 miesięcy.

Gdy jednak w okresie tych trzech miesięcy dostawca poinformuje nas o przysługującym nam prawie, termin ten jest skracany do 10 dni od daty poinformowania. - Prawo odstąpienia od umowy przysługuje nam w przypadku towarów zakupionych w sklepach internetowych oraz za pośrednictwem aukcji, jednak tylko w przypadku, gdy stroną, od której kupujemy towar, jest przedsiębiorca - mówi Jacek Milewski z portalu aukcyjnego ZdrapCene.pl.

Aukcja aukcji nierówna

W niektórych przypadkach, gdy zdecydujemy się kupić towar na aukcjach internetowych możliwe jest, że ustawa, o której mowa wyżej nie będzie nas chronić. Zdarza się tak, gdy dokonuje się zakupu na aukcjach od osób prywatnych. Wówczas nie przysługuje nam prawo odstąpienia od umowy.

Ewentualne spory rozstrzyga sąd zgodnie z przepisami obowiązującymi w państwie, w którym ma miejsce stały pobyt strony, na której spoczywa obowiązek wysłania towaru (sprzedawcy). Brak prawa odstąpienia od umowy rodzi oczywiste obawy związane z zakupami za pośrednictwem portali aukcyjnych.

Jacek Milewski (ZdrapCene.pl) podkreśla – w zamian za nierzadko tańszy towar oferowany na takiej aukcji internetowej rezygnujemy z ochrony jaką daje nam ustawa. Należy jednak zauważyć, że niewiele osób wie o takim ograniczeniu. Konsumenci w dużej mierze są przekonani, że na zwrot każdego towaru mamy określony czas, bez względu na to, od kogo i w jaki sposób go nabywamy. W rzeczywistości prawo do zwrotu przysługuje nam, gdy aukcja przeprowadzana jest przez firmę, na przykład producenta lub sklep internetowy

Kto za to wszystko zapłaci?

Płatności za zwrócony towar przy sprzedaży internetowej to wciąż temat gorących dyskusji. Z jedną z takich spraw zetknął się niemiecki sąd rozpatrując spór pomiędzy niemieckimi konsumentami a firmą sprzedającą online. Zapytanie o słuszność roszczeń konsumentów skierował do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Wiąże się to również ze spotykanymi czasami na witrynach internetowych klauzulami, w których zastrzega się, iż sklep nie zwraca jakichkolwiek kosztów transportu towaru. Dokonanie zakupu wiąże się z akceptacją zawartego na stronie regulaminu. Tymczasem zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE konsument może być obciążony kosztami wynikającymi jedynie ze zwrotu towaru. 

Oznacza to, że przy reklamacji mamy prawo domagać się zwrotu kosztów transportu towaru, które ponieśliśmy przy jego zamówieniu. Zgodnie z orzeczeniem Trybunału, wszelkie klauzule uprzedzające o braku zwrotu kosztów towaru tracą rację bytu i moc prawną. Taki układ ma na celu zrównoważenie ryzyka pomiędzy sprzedawcą a kupującym, w przypadku odstąpienia od zawartej umowy.

Jedna z zasad ustalona jeszcze przez starożytnych Rzymian brzmiała „ignorantia iuris nocet” czyli „nieznajomość prawa szkodzi”. Zgonie z nią obywatele, w przypadku złamania prawa nie mogą zasłaniać się nieznajomością normy prawnej. Konsumenci dokonując zakupów za pośrednictwem Internetu powinni wziąć sobie do serca tę maksymę. Nie tylko ze względu na możliwość złamania któregoś z obowiązujących w Polsce praw, ale przede wszystkim dlatego, że mają oni prawne możliwości skutecznej obrony przed nieuczciwymi, czy nierzetelnymi przedsiębiorstwami.


Wyszukiwarka Google

Webcashcom.pl
 

2009 copyright by Cashcom.pl